90 lat Piłki Ręcznej w Małopolsce

90 lat Piłki Ręcznej w Małopolsce

90 lat piłki ręcznej na ziemiach krakowskich

W 1928 roku założono w Krakowie Krakowski Okręgowy Związek Gier Sportowych skupiający w kręgu swego zainteresowania nie tylko obie odmiany piłki ręcznej – hazenę i szczypiorniak, ale także koszykówkę i siatkówkę. To był pierwszy na terenie Polski spośród wszystkich okręgowych związków sportowych.
Ale zaczęło się jeszcze wcześniej… Od Cracovii i jej prezesa Edwarda Cetnarowskiego, który w 1922 roku zachęcił zawodniczki swego klubu, głównie lekkoatletki, do uprawiania hazeny „zaimportowanej” z ówczesnej Czechosłowacji.
I właśnie panie, te które rozpoczęły, wiodą prym w historii krakowskiego szczypiorniaka w osiąganych wynikach na arenie ogólnopolskiej. Dość powiedzieć, że na 17 tytułów mistrza Polski zdobytych w obu odmianach piłki ręcznej, a więc „jedenastce” i „siódemce” aż 12 zdobyły przedstawicielki płci pięknej.
Sukcesy te przypadają jednak już na okres powojenny. W okresie międzywojennym na plan pierwszy wysunęli się panowie…

Cracovia po raz pierwszy
Klubami, które przyczyniły się do utworzenia Związku były YMCA, Wisła, Wawel, Jutrzenka, Makkabi, Legia i Cracovia.. Ten ostatni klub odgrywał też pierwszoplanową rolę w rozgrywkach okręgowych od samego początku przez cały okres międzywojenny.
Na szczeblu ogólnopolskim skutecznie radziła sobie męska drużyna „Pasów”, która wywalczyła dwa tytuły MP (lata 1930 i 1933). Grało w tej drużynie wielu zawodników, których największe sportowe osiągnięcia niekoniecznie związane były z piłką ręczną. m.in. Adam Roch-Kowalski i Czesław Marchewczyk, którzy trzykrotnie reprezentowali Polskę na turniejach olimpijskich w… hokeju na lodzie. Takie to były czasy, że szczypiornista zimą zakładał łyżwy i chwytał za hokejowy kij, na wiosnę biegał po bieżni, potem znów wracał do drużyny piłki ręcznej. Jeszcze po II wojnie światowej, np. w drużynie szczypiornistów Wisły występowali ligowi piłkarzy – Jurowicz i Legutko, zaś w wielu klubach równolegle grano w piłkę ręczną i koszykówkę.

Złota era Cracovii
Dziewięć tytułów MP w ciągu 6 lat! Dzisiaj to już niemożliwe. W latach 1956-62 stało się faktem, gdyż prowadzono rozgrywki zarówno w „siódemce”, jak i „jedenastce”. Cracovia nie miała sobie równych w Polsce. Aż dziewięć zawodniczek z Krakowa występowało w reprezentacji kraju! To był efekt perfekcyjnej pracy i spotkania dwóch osób, które w największym stopniu przyczyniły się do tego niepowtarzalnego sukcesu. Do Tadeusza Kańskiego, który od 1950 roku pełnił rolę kierownika drużyny Cracovii dołączył w 1954 roku świeżo upieczony absolwent krakowskiej WSWF – Edward Surdyka, który podjął się pracy szkoleniowej. Współpraca tego duetu przyniosła niebywałe efekty. Już po dwóch latach „pasiaczki” zdobyły pierwszy tytuł mistrzyń Polski, następne posypały się jak z rogu obfitości. Kiedy Surdyce powierzono opiekę nad kadrą narodową pasmo sukcesów kontynuował Edward Zuba. Gwiazd w tym zespole było wiele, wymieńmy tylko te, które były reprezentantkami Polski na mistrzostwach świata w roku 1960: Barbara Glajcar-Melnyczuk, Anna Szwabowska-Pyjos, Teresa Góralczyk-Abratowska, Irena Piwowarczyk, Lidia Krupa-Surdyka, Halina Szypulska i Bronisława Toboła-Smoleń. Pełna siódemka!

Męskie ambicje
Także wśród panów nie brakowało talentów. Tacy gracze jak Roman Pyjos, Adam Szewczyk, Zdzisław Turek, Adam Krempl czy Andrzej Melnyczuk mogli być ozdoba. każdej drużyny. Jednak ani Zwierzyniecki, ani AZS, drużyny skądinąd znakomite, nigdy nie wspięły się na sam szczyt w krajowej hierarchii. Powód? Brakowało im prawdopodobnie takich przywódców, jakim był tandem Kański – Surdyka w Cracovii. Ale w roku 1973 do I ligi awansował zespół Wawelu. Wojskowi prowadzeni byli przez byłego gracza AZS, Boguchwała Fularę. Właśnie w tej drużynie rozwinął się talent najwybitniejszego gracza na krakowskich parkietach – Alfreda Kałuzińskiego, a ponadto były to lata nabierania doświadczeń przez młodego szkoleniowca. To stało się podstawą późniejszej potęgi drużyny Hutnika. Fulara wyczuł, że w Nowej Hucie chcą robić wielki sport. Olbrzymi w tym udział miał ówczesny prezes tego klubu, Bolesław Szkutnik. Hutnik awansował do ekstraklasy w roku 1977 i już w pierwszym sezonie wywalczył Puchar Polski i tytuł wicemistrza. Przez kolejne trzy sezony (1979-1981) zawodnicy ze Suchych Stawów nie mieli sobie równych w kraju. To była drużyna o stabilnym składzie i swoistym stylu. Szczególnie wartościową cechą było umiejętne stosowanie kontrataku. Zresztą możliwości tego kolektywu były niewiarygodne. Wystarczy przyjrzeć się tylko najwybitniejszym jego przedstawicielom: Alfred Kałuziński i Jan Gmyrek to zawodnicy w pełnym tego słowa „kompletni”. Obaj uczestniczyli w dwóch igrzyskach olimpijskich (1976 – brązowe medale i 1980). Olimpijczykiem byt również Jerzy Garpiel, gracz zadziorny i z wielkim temperamentem, Jana Kozieła zapamiętali wszyscy z powodu piekielnie mocnego rzutu, a Zbigniew Gawlik był człowiekiem-gumą, imponował wrodzoną sprawnością i swobodą w grze ciałem.

Cracovia po raz trzeci
Równocześnie nadszedł – po latach dotkliwego kryzysu – czas odrodzenia żeńskiej drużyny Cracovii. Edward Surdyka po raz kolejny zabrał się do mozolnej pracy od podstaw. Drużyna w której występowały reprezentantki Polski, takie jak Kazimiera Tomaszewska, Lidia Siodłak, Zofia Figas, Beata Golik-Filip, Bogusława Dąbrowska, Wanda Wójcik, czy też jedna z najwybitniejszych w historii polskich bramkarek, Alicja Główczak, w latach 1984-1987 zajmuje w I lidze kolejno 3, 1, 2 i 1 miejsce, a tym samym dorzuca do swej kolekcji dwa kolejne tytuły mistrzyń kraju i dwa Puchary Polski.

Kryzys lat dziewięćdziesiątych
Później jest już jednak znacznie gorzej. Nowa rzeczywistość społeczno-ekonomiczna zaskoczyła krakowskie kluby. Jeszcze w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych w Hutniku nie brakowało gwiazd, takich jak Robert Nowakowski, czy też rozpoczynający tu swoją przygodę z seniorską piłką ręczną – Sławomir Szmal. To był jednak łabędzi śpiew. W 1999 roku zespół prowadzony przez Jana Sowę odzyskał miejsce w ekstraklasie. Wydawało się, że to jest wyjście na prostą, ale w wyobraźni władz nowohuckiego klubu zabrakło miejsca na piłkę ręczną. Szczypiorniak został przekreślony w Hutniku i drużyna nie przystąpiła do rywalizacji z najlepszymi zespołami w kraju.

Nie tylko Kraków
Piłka ręczna była jednak od lat grą popularną również w innych miejscach Małopolski. Wkrótce po II wojnie światowej rozwinęło się kilka jej ośrodków, które począwszy od kategorii dzieci i młodzieży zacięcie ze sobą rywalizowały i w ten sposób podnosiły swój poziom sportowy. Szczególne w tym względzie było współzawodnictwo bocheńsko-tarnowskie.
W Bochni sportową przygodę rozpoczynał prof. Władysław Stawiarski, wielki wkład włożyli też trenerzy – wśród chłopców Janusz Żarek, zaś wśród dziewcząt Jerzy Widło. Nie sposób pominąć zasług organizacyjnych Janusza Łączyńskiego.
W Tarnowie szczypiorniackie towarzystwo przygarnięte zostało przez Pałac Młodzieży, a w seniorskiej odmianie rozwijało się w ZKS Unia. Przewinęła się tam cała plejada wybitnych postaci. Znakomitości trenerskie to Stanisław Majorek i Zbigniew Barnaś. Warto wymienić też Stanisława Kubalę i Ryszarda Skutnika.
Od lat Chrzanów znany był w Polsce ze świetnej pracy z młodzieżą, przekuwaną następnie na seniorskie osiągnięcia tamtejszego Fabloku, którego tradycje kontynuuje MTS.
W Nowym Sączu rozwinął się ośrodek żeńskiego szczypiorniaka skupiony wokół MKS Beskid, którego głównym animatorem był Franciszek Wolak. Nie doczekał on, niestety, występów sądeckiego zespołu (już pod szyldem Olimpii) na parkietach ekstraklasy.
Sztuka ta udała się Władysławowi Piątkowskiemu, który w oparciu o swoje wychowanki w KS Gościbia zbudował zespół, który w maleńkich Sułkowicach rywalizował z najlepszymi drużynami w kraju.
Ośrodkiem piłki ręcznej, który – już w XXI wieku – niemal z niebytu wypłynął na szerokie wody jest Olkusz. „Srebrne Lwice” od paru lat zadomowiły się w krajowej czołówce. Dzięki determinacji Romana Nowosada także olkuszanie mogli oglądać ekstraklasowe zespoły na swoim parkiecie.
Miejsc w Małopolsce, w których uprawia się piłkę ręczną jest coraz więcej. Fakt ten jest źródłem nadziei na lepsze jutro małopolskiego szczypiorniaka.

90 lat piłki ręcznej na ziemi krakowskiej w obiektywie

Aleksander Rybka był w krakowskiej piłce ręcznej postacią wyjątkową. Już w roku 1931 jako zawodnik w drużynie Sokoła wywalczył trzecie miejsce w MP. Potem przez około 60 lat (!) aktywnie współtworzył krakowskie środowisko szczypiorniackie jako nauczyciel, trener i działacz. Jeszcze dziś wielu pamięta Jego ciepły uśmiech…

 

Na przełomie lat pięćdziesiatych i sześćdziesiatych żeńska drużyna Cracovii była prawdziwym hegemonem w Polsce. Oto zespół, który w roku 1959 wywalczył mistrzostwo Polski w „jedenastce”. Stoją (od lewej): Tadeusz Kański – kierownik sekcji, Wanda Horowitz, Bronisława Toboła, Anna Szwabowska, Aniela Tomana, Władysława Skrzyńska, Józefa Masaczyńska, Janina Wawrzykowska, Lidia Krupa i trener Edward Surdyka. Poniżej: Stanisława Zielińska, Barbara Glajcar, Halina Szypulska, Irena Piwowarczyk i Teresa Góralczyk.

 

Drużyna Hutnika, która wywalczyła w roku 1979 pierwsze mistrzostwo Polski. Stoją (od lewej): masażysta Sławomir Polkowski, Robert Wasilewski, Jerzy Garpiel, Alfred Kałuziński, Jan Kozieł, Marek Pawłowski, Józef Przybyło, trener Boguchwał Fulara; poniżej – Jan Wojciech Gmyrek, Marek Ciałowicz, Zbigniew Gawlik, Jerzy Jasiówka, Mieczysław Migas i Zbigniew Tomaszewski. Z zawodników podstawowych brak na zdjęciu Marka Gonciarczyka i Marka Wiłkowskiego.

 

Jan Wojciech Gmyrek (na zdjęciu po lewej) i Alfred Kałuziński to wybitni zawodnicy środka pola. Byli kluczowymi graczami nie tylko Hutnika, ale i reprezentacji Polski, która należała na przełonie lat 70. i 80. XX wieku do światowej czołówki i wywalczyła brązowe medale podczas Igrzysk Olimpijskich w roku 1976 oraz MŚ w roku 1982.

 

Władysław Stawiarski w latach 50. XX wieku był trenerem zarówno męskiej, jak i żeńskiej reprezentacji Polski w jedenastoosobowej odmianie szczypiorniaka, a przez kolejne lata był aktywnym dziaczem pionu szkoleniowego Związku. Ale to ponadto wybitny nauczyciel i wychowawca wielu wspaniałych trenerów piłki ręcznej. Pracę w środowisku sportowym łączył bowiem z działalnością dydaktyczną w krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie sprawował między innymi funkcję kierownika Zakładu Piłki Ręcznej, a przez trzy kadencje był dziekanem Wydziału Wychowania Fizycznego.

 

Stanisław Majorek jest wychowankiem Władysława Stawiarskiego. To wybitny trener środowiska tarnowskiego, który przeszedł do historii polskiej piłki ręcznej, jako ten, który wraz z Januszem Czerwińskim doprowadził reprezentację Polski do historycznego medalu olimpijskiego w Montrealu w roku 1976.

 

Zbigniew Gorączko był działaczem krakowskiej Garbarni, a nieprzerwanie przez 35 lat (od roku 1983 do 2018) był prezesem Krakowskiego, a później Małopolskiego Związku Piłki Ręcznej. Imponująca długowieczność – iście w krakowskim stylu…

 

 

plakat.cdr

Kraków jest miejscem wydarzeń sportowych na najwyższym światowym poziomie. Dotyczy to też piłki ręcznej. W styczniu 2016 roku miasto było główną areną Mistrzostw Europy Seniorów – zawodów uznanych za imprezę sportową roku w Polsce. Ale w Krakowie odbyła się również pierwsza w Polsce oficjalna impreza mistrzowska EHF. Były nią Mistrzostwa Europy Masters, które zgromadziły w czerwcu 2007 roku wielu medalistów olimpijskich i mistrzostw Europy i świata. Na fotografii – oficjalny plakat tych zawodów.

 

piotr.gibas@gmail.com

Znakiem tego, że w Krakowie stawia się na dzieci i młodzież jest coroczny Turniej o Puchar Lajkonika. To bodaj najstarszy turniej młodzieżowy w Polsce. Zyskał powszechną renomę i gromadzi każdej wiosny w Nowej Hucie blisko setkę zespołów z Polski i całej Europy. Jego pomysłodawcą był w roku 1981 Wojciech Miodoński – nauczyciel i trener ówczesnej SP nr 91. W roku 2018 turniej odbywa się po raz trzydziesty ósmy…

 

Przez lata nie brakowało w Krakowie dobrych sędziów. Ponad 25 lat na polskich i międzynarodowych parkietach spędzili z gwizdkiem Wojciech Michalik i Paweł Franczak (na zdjęciu po lewej). Ich tradycje kontynuują Małgorzata i Urszula Gutowskie (po prawej), które mają już za sobą zawodniczą karierę okraszoną tytułem MP Juniorek Młodszych z drużyną Kusego Kraków w roku 2003. To doświadczenie pozwoliło im na błyskawiczną karierę sędziowską i dziś są już sędzinami EHF. Ale jest z bliźniaczkami ciągle ten sam problem: bo która to Ula, a która – Małgosia?
 

ADRES:

MZPR
os. Zgody 13a,
31-950 Kraków

KONTAKT:

Prezes MZPR
Zbigniew Podolski:
mzpr.podolski@interia.pl

Komisja Gier i Dyscypliny:
kgid@mzpr.pl

Biuro MZPR :
tel: 887 666 778
biuro@mzpr.pl

GODZINY OTWARCIA:

Biuro MZPR
Środa: 13:00 – 16:30